WPŁYW NA KSZTAŁCENIE

  • Komputery mogą mieć pewien wpływ na kształcenie tradycyjnych umiejętności. Na przykład błędy ortograficzne łatwiej i szybciej usuwa się za pomocą komputera niż słownika ortograficznego.Poczta elektroniczna i Internet to dobra zabawa dla uczniów. Pozwala nawiązywać kontakty z rówieśnikami z różnych krajów.Uczniowie lubią pracować z komputerem. Może więc to mieć pewien wpływ na ograniczenie zjawiska wagarowania.Wnioski z przeprowadzonych badań w różnych krajach świata nie są rewelacyjne. Pozwalająjednak zrozumieć, że wprowadzanie technologii do szkoły tradycyjnej nie jest łatwą sprawą. Już teraz ujawniająsię bardzo duże opory, zwłaszcza ze strony starszych nauczycieli.Ze wspomnianych wyżej wyników badań można by wyciągnąć również inne ogólne wnioski (por. Internet, 40), że istnieje konieczność udzielenia nauczycielom daleko idącej pomocy w celu uporania się z głębokimi sprzecznościami między tradycyjnym modelem oświaty a modelem opartym na zasadach konstruktywizmu.

PLANOWANIE W OŚWIACIE

W oświacie powinno się dokładnie planować, jak wykorzystać komputery w klasie szkolnej. W wielu szkołach zainstalowane zostały komputery, jednak nie pomyślano, jak je zintegrować z programem nauczania.   Komputery stanowią narzędzie (środek), a nie przedmiot nauki. Uczniowie najlepiej opanowują umiejętności pracy z komputerem, gdy korzystają z niego w klasie szkolnej w czasie lekcji poświęconych różnym przedmiotom, choćby w pokazaniu różnych figur geometrycznych czy rachunku prawdopodobieństwa. Używając komputera do uzyskania np. abstrakcyjnej reprezentacji wyników, uczniowie mogą uchwycić istotę modeli prawdopodobieństwa. Nieprędko nastąpi taki stan nasycenia procesów uczenia się techno­logią, by każde dziecko miało własny komputer. Tak się np. dzieje w zakładach pracy. Mając własne narzędzie, można się spodziewać, że uczeń będzie go częściej używał, więcej pracował.   Darmowe przekazywanie szkołom komputerów przez przemysł i ad­ministrację nie rozwiązuje sprawy. Często w takiej sytuacji uczniowie mają do dyspozycji urządzenia przestarzałe, mało wydajne, często zawieszające się. Uczniowie dekoncentrują się, używając ciągle to różnych komputerów. Pokierowanie przez nauczyciela nauką w takich okolicznościach bywa niełatwe.

INTELIGENTNI I AKTYWNI

Inteligentni i aktywni uczniowie więcej korzystają z komputera niż ich przeciętni koledzy. Z kolei z badań wynika, że mniej zdolne dzieci mogą więcej skorzystać z pracy z komputerem. Może dlatego, że wiele muszą się nauczyć, a komputery są skutecznym narzędziem pracy, zwłaszcza przy ćwiczeniach mechanicznych w celu usprawniania podsta­wowych umiejętności, takich jak: pisanie, czytanie, liczenie. Dzieci mniej zdolne zwykle więcej ćwiczą. Mają szanse nie odpaść.   Większość nauczycieli nadal nie umie posługiwać się komputerem w klasie szkolnej. Dawniej entuzjaści komputerowi zapewniali, że maszyny zastąpią nauczycieli. Okazało się jednak, że współczesna generacja komputerów jest mało pożyteczna w nauce, jeśli nauczyciel nie włącza ich świadomie do procesów nauczania i uczenia się. Większość jednak nauczycieli jest zupełnie nieprzygotowana do tej roli. Jednak nawet ci, którzy wiedzą, jak korzystać z komputerów, nie wiedzą, jak uczyć za ich pomocą.

NA PODSTAWIE DOŚWIADCZEŃ

Na podstawie dotychczasowych doświadczeń można przyjąć, że wyniki stosowania technologii informatycznej w klasie szkolnej dały raczej skromne wyniki. Wielkie nadzieje związane z wprowadzeniem te­chnologii informatycznej do szkół pozostały niespełnione. Nie były to jednak zupełnie stracone pieniądze. Nauka kosztuje. Stwierdzono jednak, że komputery mogą mieć udział w usprawnieniu oświaty, jednak me stanie się to automatycznie. Konieczny jest świadomy wysiłek ze strony szkół i nauczycieli, by wbudować ten środek nauki w procesy zdobywania informacji i konstruowania wiedzy przez każdą jednostkę dla siebie i przez siebie. Będzie to jednak długa i ciernista droga, zanim przyjdą oczekiwane rezultaty. Najważniejsze wnioski z dziesięcioletniej nauki są następujące .  Laboratoria komputerowe to złe miejsce umieszczenia urządzeń te­chnologii informatycznej. Gdy większość dzieci i młodzieży przychodzi jedynie sporadycznie (zwykle raz na tydzień) do takiego przybytku techniki i ćwiczy na klawiaturze komputerowej przez 45 minut – niewiele to daje. Lepiej mieć jeden komputer w każdej klasie szkolnej niż wiele w laboratorium.

NIEZALEŻNIE OD POTRZEBY

Nowe środki mogą tworzyć swój własny rynek niezależnie od istnienia rzeczywistej potrzeby. Komputery mogą być kupowane niezależnie od tego, do czego mogą służyć. Zależność od nowego środka będzie wzrastać wraz z częstotliwościąjego stosowania. Być może, praktyka ta wspiera się na zasadzie, że jeśli coś można zrobić, trzeba to zrobić (por. Lias, 1982, s. 28). Wiele korporacji przemysłowych na całym świecie kupiło komputery, nie wiedząc nawet, do czego ich użyć, a dzisiaj zupełnie nie mogą się obejść bez tych urządzeń. Czy pieniądze wydane na stworzenie nowego modelu oświaty opierającej się na technologii informatycznej dadzą oczekiwane zyski? Na to pytanie nie jest łatwo odpowiedzieć. Dużo zależy od tego, jakie są cele nauczania i uczenia się, czy przybliżają one szkołę do reformy oświaty, czy technologia jest powiązana z programem nauczania, czy stosując technologię, osiąga się cele założone w programie nauczania/uczenia się, czy stosowane technologie są tańsze niż tradycyjne środki nauki. Podobnych pytań można by zgłosić znacznie więcej .

KAŻDY NOWY ŚRODEK

Każdy nowy środek zmienia strukturę naszego życia, powodując „psychiczne i społeczne konsekwencje w wyniku przyspieszenia istniejących procesów” (tamże, s. 8). Uzasadnione wydaje się pytanie o rolę komputera i nowych technologii informatycznych w przekształcaniu oświaty. McLuhan wierzył, że przechodząc do cywilizacji elektronicznej, będziemy ewoluować w kierunku społeczeństwa wykorzystującego przede wszystkim prawą półkulę mózgu. W tych okolicznościach nastąpi bardziej holistyczne post­rzeganie rzeczywistości, a struktury informacji będą tworzone równocze­śnie, często z przerwami, ale w sposób dynamiczny. Nie można się więc dziwić, że McLuhan i Powers (1989, s. 14) wyciągnęli wniosek, że „nowa oświata nie będzie w stanie sformułować żadnych celów”. Czy oznacza to, że przyszli uczniowie będą zmuszeni do uczenia się bez końca w po­szukiwaniu wiedzy? Czy będzie można poddać ocenie takie uczenie się? Niezależnie od interpretacji, koszty związane z taką oświatą nie będą małe, a i skuteczność nauki trudno będzie ocenić.

PODEJMOWANIE ODPOWIEDZIALNYCH DECYZJI

By podejmować odpowiedzialne decyzje na temat wprowadzania techno­logii do klasy szkolnej, nauczyciele i politycy oświatowi muszą zacząć brać pod uwagę w swoich rozważaniach dlaczego. Podejmowanie decyzji wymagać będzie więcej krytycznego myślenia i dyskusji o tym, jak technologia informatyczna może wpływać na kształtowanie środowiska uczenia się – zarówno pozytywnie Jak i nega­tywnie – niż widać to w chwili obecnej. Nowe media kształtują społeczeństwo, rządy, biurokrację, instytucje. Słusznie więc zauważa Meyrowitz (1996, s. 80), że „środki są raczej czynnikami kształtującymi nowe społeczne środowiska”. Weźmy pod uwagę np. wpływ reklamy telewizyjnej na handel. McLuhan (1964, s. VII) nazwał współczesną cy­wilizację wiekiem elektroniki w odróżnieniu od cywilizacji przekazu ustnego i przekazu opartego na piśmie. Jego zdaniem współcześnie została stworzona nowa epoka, gdy środkiem stał się przekaz elektronicz­ny.

SKUTECZNOŚĆ TECHNOLOGII W SZKOLE

Trzeba odrzucić pogląd, że technologia jest zjawiskiem kulturowo neutralnym i że jej wpływ na oświatę jest głównie ograniczony do tego, iż jest stosowana w klasie szkolnej, że jest to nowe narzędzie do dyspozycji nauczyciela. Ma rację Apple (1991, s. 75), który uważa, że nowa technologia nie jest zbiorem maszyn i oprogramowania. Zawiera w sobie pewną postać myślenia, które pozwala jednostce orientować się w świecie w pewien charakterystyczny sposób. Komputer wyzwala sposoby myślenia, które mająprzede wszystkim charakter techniczny. Im bardziej technologia zmienia klasę szkolną, tym bardziej logika wsparta na technologii zastępuje krytyczne, twórcze i etyczne myślenie. W takiej sytuacji dyskurs w klasie szkolnej koncentruje się na sprawach technicz­nych, a mniej na merytorycznych. Dlaczego zostaje zastąpione przez jak.

POTĘŻNA ROLA TECHNOLOGII

Zaczynamy coraz bardziej doceniać potężną rolę technologii w tworzeniu nowych powiązań między szkołą a światem zewnętrznym. To właśnie dzięki tech­nologii można łączyć jednostki niewyobrażalnie oddalone w czasie i prze­strzeni, nawzajem uczyć się, podejmując współpracę, przekraczać granice międzykulturowe, tworzyć nowy kontekst (rzeczywistość wirtualną) w celu dalszej i głębszej eksploracji. Zrozumieliśmy również, że badanie, które jest skoncentrowane na zmianie, nie może być realizowane z dystansu ani nie powinno zakładać, że odpowiedzi na istniejące problemy zależą od czynników zewnętrznych.Po 10 latach od wprowadzenia komputerów do szkół poznaliśmy mocne i słabe strony komputeryzacji oświaty. Wiara, że technologia informa­tyczna doprowadzi do gruntownej reformy oświaty, okazała się nieuza­sadniona.

ODZWIERCIEDLENIE PROCESU

Trzeba zawsze pamiętać, że badanie odzwierciedla proces rozłożony w czasie. Celem badacza jest zrozumienie, jak innowacja została wdrożona w szkole, a nie jaki jest związek między innowacją a wynikami nauki. Innowacja jest przede wszystkim zorientowana na skuteczniejszą organizację nauczania i uczenia się. Nauczyciele i badacze często odgrywają aktywnąrolę w interpretowaniu roli technologii jako narzędzia reformowania szkoły. Muszą jednak być partnerami twórców innowacji oraz badaczy, a nie biernymi odbiorcami. Czego dowiedzieliśmy się ze współczesnych badań na temat roli i zna­czenia technologii w reformowaniu szkoły? Zaczynamy lepiej rozumieć rolę technologii w procesach uczenia się. Czasami badacze konceptua- lizowali pytania badawcze, koncentruj ąc się tylko na kwestiach pedagogi­cznych. Nie uwzględniano w nich możliwości technologii.

error: Content is protected !!