Tag Archives: mszyce na surfiniach

Mszyce na surfiniach

Takie przynajmniej było zdanie mojego przyjaciela Joba, który osobiście przez całe swoje życie cierpiał z jej powodu. Odwieczny włóczęga, Job przyzwyczaił się do tego, że wszystkie osiadłe grupy, z którymi się zetknął w czasie swoich wędrówek, okazywały mu nieufność, odpychały go i wypędzały. Ci „ludzie-z-domami” – mówił – mają rację, że chronią się, że nie otwierają przede mną drzwi. Wytłumaczę panu dlaczego… Job twierdził, że wszystkie dzieci urodzone w dniu Św. Michała są żądne przygód. On sam przyszedł na świat 29 września w dolnej Bretanii. Gdy tylko skończył szkołę, powędrował na drogi Francji, bez dachu nad głową i bez celu, wynajmując się do pracy w napotkanych gospodarstwach, czasami kłusując, czasami coś podkradając, wolny i szczęśliwy. Tak przynajmniej myślałem przez długi czas, aż do chwili, kiedy uczynił mi najtrudniejsze z wyznań.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉