Mówmy jasno, posługując się geografią

W Puyen Velay, przed Katedrą, znajduje się płaska płyta, zwana „Kamieniem Gorączkujących”, na której, w razie choroby, wystarczy położyć się i usnąć, aby zostać uzdrowionym. Przestarzały cud, którego koszty nie są zwracane przez Kasę Chorych. Nikt więc nie podejmuje już ryzyka, by spróbować tej terapii. „Kamień Gorączkujących” stracił wszystkich swoich klientów. Ilu turystów tratuje natomiast co niedziela, bez najmniejszej obawy, ruiny klasztoru Franchard w lasku Fontainebleau! Żaden z nich nie wyszedł z tego cały zdrowy; wszyscy zostali ukarani, od razu lub później ponieważ miejsce to jest przeklęte, ponieważ jest to prawdziwe sanktuarium złego. Począwszy od XII wieku, w którym kaplica została wybudowana, aż do XVIII, kiedy została oddana pod osłonę magicznego zakazu, wszyscy pustelnicy, którzy się w niej schronili, zginęli zamordowani. Rzucona klątwa jest nadal żywa; żaden spacerowicz, nawet najbardziej niewinny, nie będzie mógł lekceważyć jej bezkarnie. Dobroczynny powab „Kamienia Gorączkujących” zużył się; złowrogi urok klasztoru Franchard zachował całą swoją złowrogość. Nie staram się wytłumaczyć dlaczego. Ograniczam się jedynie do stwierdzenia faktu.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉

Mówmy jasno, posługując się geografią

W Puyen Velay, przed Katedrą, znajduje się płaska płyta, zwana „Kamieniem Gorączkujących”, na której, w razie choroby, wystarczy położyć się i usnąć, aby zostać uzdrowionym. Przestarzały cud, którego koszty nie są zwracane przez Kasę Chorych. Nikt więc nie podejmuje już ryzyka, by spróbować tej terapii. „Kamień Gorączkujących” stracił wszystkich swoich klientów. Ilu turystów tratuje natomiast co niedziela, bez najmniejszej obawy, ruiny klasztoru Franchard w lasku Fontainebleau! Żaden z nich nie wyszedł z tego cały zdrowy; wszyscy zostali ukarani, od razu lub później ponieważ miejsce to jest przeklęte, ponieważ jest to prawdziwe sanktuarium złego. Począwszy od XII wieku, w którym kaplica została wybudowana, aż do XVIII, kiedy została oddana pod osłonę magicznego zakazu, wszyscy pustelnicy, którzy się w niej schronili, zginęli zamordowani. Rzucona klątwa jest nadal żywa; żaden spacerowicz, nawet najbardziej niewinny, nie będzie mógł lekceważyć jej bezkarnie. Dobroczynny powab „Kamienia Gorączkujących” zużył się; złowrogi urok klasztoru Franchard zachował całą swoją złowrogość. Nie staram się wytłumaczyć dlaczego. Ograniczam się jedynie do stwierdzenia faktu.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉