Postscriptum: pierścień Atlantydów

Odpowiedź na te pytania uzyskałem w kilka dni po ukazaniu się pierwszego wydania mojej książki. Dzięki temu mogę dziś dodać to postscriptum, jakie ucieszy tych czytelników, których ciekawość została rozbudzona do żywego. List, jaki otrzymałem był podpisany: A. de Belizal. Zawierał co następuje: Nie tylko znam, ale jestem również w posiadaniu, drogą spadku, sekretu nietykalności Howarda Cartera; sekret ów znajduje się obecnie w mojej biblioteczce, i może go pan zobaczyć i dotknąć. Jest to pierścień z kamionki pochodzącej z Assuanu, który dziadek mojej żony, markiz d’Agrain, znany egiptolog, znalazł w wykopaliskach w Dolinie Królów, około 1860 roku. Oczywiście, natychmiast udałem się do pana de Belizal, i mogłem wziąć do ręki osobliwy i kruchy pierścień z kamionki, mający kilka tysięcy lat, na którym, pomimo zużycia ze starości można wyraźnie dojrzeć ozdobne figury geometryczne: trzy proste, sześć punktów, dwa równoramienne trójkąty. Figury te są wyrzeźbione, umieszczone, rozstawione zrównoważone według określonego koniecznego porządku o znaczeniu ezoterycznym; posiadają one również zalety i moc, które odkryliśmy zachwyceni zdziwieni dzięki cierpliwym i zróżnicowanym doświadczeniom.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉

Postscriptum: pierścień Atlantydów

Odpowiedź na te pytania uzyskałem w kilka dni po ukazaniu się pierwszego wydania mojej książki. Dzięki temu mogę dziś dodać to postscriptum, jakie ucieszy tych czytelników, których ciekawość została rozbudzona do żywego. List, jaki otrzymałem był podpisany: A. de Belizal. Zawierał co następuje: Nie tylko znam, ale jestem również w posiadaniu, drogą spadku, sekretu nietykalności Howarda Cartera; sekret ów znajduje się obecnie w mojej biblioteczce, i może go pan zobaczyć i dotknąć. Jest to pierścień z kamionki pochodzącej z Assuanu, który dziadek mojej żony, markiz d’Agrain, znany egiptolog, znalazł w wykopaliskach w Dolinie Królów, około 1860 roku. Oczywiście, natychmiast udałem się do pana de Belizal, i mogłem wziąć do ręki osobliwy i kruchy pierścień z kamionki, mający kilka tysięcy lat, na którym, pomimo zużycia ze starości można wyraźnie dojrzeć ozdobne figury geometryczne: trzy proste, sześć punktów, dwa równoramienne trójkąty. Figury te są wyrzeźbione, umieszczone, rozstawione zrównoważone według określonego koniecznego porządku o znaczeniu ezoterycznym; posiadają one również zalety i moc, które odkryliśmy zachwyceni zdziwieni dzięki cierpliwym i zróżnicowanym doświadczeniom.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉