Prądy te, niebezpieczne a tak mało znane

Rozchodzą się tym łatwiej w naszych mieszkaniach, że są przenoszone przez wszystkie ciała będące dobrymi przewodnikami prądu elektrycznego: w szczególności przez zanieczyszczone wody (zużyte lub skażone), wilgotne szczeliny, pył żelazny, metalowe szkielety budynków, kanalizacje itd. Dlatego też niebezpieczeństwo jest znacznie większe w nowoczesnym budownictwie, które nie posiada izolacji elektrycznej. Generalnie można stwierdzić – statystyki są tego dowodem – że przypadki raka są liczniejsze w miejscach wilgotnych, niż na terenach suchych. Ciekawe, dlaczego w tych domach-z-rakiem rozwój choroby nigdy nie jest taki sam, dlaczego przebieg jej może być czasami powolny, czasami szybki, a nawet błyskawiczny. Ta sama przyczyna powinna powodować ten sam skutek. Czy oznacza to, że w tym przypadku będziemy zmuszeni odstąpić od oskarżenia prądów ziemskich, a co za tym idzie zaprzeczyć istnieniu domów-z-rakiem? Byłoby to złe rozumowanie. To właśnie w ziemskiej przyczynie raka należy szukać wyjaśnienia różnic w rozwoju choroby, której przebieg może być przyspieszony lub zwolniony w zależności od częstotliwości drgań promieni (mniej lub bardziej aktywnych), będących przyczyną zmian w atmosferze wibracyjnej, w której żyje chory.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉

Prądy te, niebezpieczne a tak mało znane

Rozchodzą się tym łatwiej w naszych mieszkaniach, że są przenoszone przez wszystkie ciała będące dobrymi przewodnikami prądu elektrycznego: w szczególności przez zanieczyszczone wody (zużyte lub skażone), wilgotne szczeliny, pył żelazny, metalowe szkielety budynków, kanalizacje itd. Dlatego też niebezpieczeństwo jest znacznie większe w nowoczesnym budownictwie, które nie posiada izolacji elektrycznej. Generalnie można stwierdzić – statystyki są tego dowodem – że przypadki raka są liczniejsze w miejscach wilgotnych, niż na terenach suchych. Ciekawe, dlaczego w tych domach-z-rakiem rozwój choroby nigdy nie jest taki sam, dlaczego przebieg jej może być czasami powolny, czasami szybki, a nawet błyskawiczny. Ta sama przyczyna powinna powodować ten sam skutek. Czy oznacza to, że w tym przypadku będziemy zmuszeni odstąpić od oskarżenia prądów ziemskich, a co za tym idzie zaprzeczyć istnieniu domów-z-rakiem? Byłoby to złe rozumowanie. To właśnie w ziemskiej przyczynie raka należy szukać wyjaśnienia różnic w rozwoju choroby, której przebieg może być przyspieszony lub zwolniony w zależności od częstotliwości drgań promieni (mniej lub bardziej aktywnych), będących przyczyną zmian w atmosferze wibracyjnej, w której żyje chory.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉