Rytuał barbarzyński i okrutny

Dziecko, którym wtedy byłem, nie rozumiało oczywiście nic z tej morderczej furii, która nagle ogarniała dobrego Paco, przyjaciela moich koni, wobec bezbronnego domu. Byłem zakłopotany, zaintrygowany, zaciekawiony, wyczuwając jakąś dziwną tajemnicę dostępną tylko dorosłym… Byłem zafascynowany całą tą niezliczoną ilością gwoździ, którymi futryna była aż najeżona. Rytuał barbarzyński i okrutny, dokonany tak, jakby chodziło o zamach hiszpańskiego stajennego na szlachecki dom. Poezja nigdy niczego nie tłumaczy, szczególnie jeśli wypytuje ją wyobraźnia majaczącego dziecka. Musiałem poczekać na zakończenie dramatu, na wyrównanie rachunków, aby dostrzec wreszcie maleńki promyk prawdy. Pewnego dnia, wbijając stary, zardzewiały gwóźdź w bliznę kasztana, Paco zadrasnął się we wskazujący palec lewej ręki. W dwa tygodnie później zmarł. Tężec czy zakażenie? Nie mam pojęcia, miałem wtedy siedem lat. Dom zemścił się na swoim kacie. Ale kto potrafi wytłumaczyć tak śmiertelną nienawiść między człowiekiem a domem?

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉

Rytuał barbarzyński i okrutny

Dziecko, którym wtedy byłem, nie rozumiało oczywiście nic z tej morderczej furii, która nagle ogarniała dobrego Paco, przyjaciela moich koni, wobec bezbronnego domu. Byłem zakłopotany, zaintrygowany, zaciekawiony, wyczuwając jakąś dziwną tajemnicę dostępną tylko dorosłym… Byłem zafascynowany całą tą niezliczoną ilością gwoździ, którymi futryna była aż najeżona. Rytuał barbarzyński i okrutny, dokonany tak, jakby chodziło o zamach hiszpańskiego stajennego na szlachecki dom. Poezja nigdy niczego nie tłumaczy, szczególnie jeśli wypytuje ją wyobraźnia majaczącego dziecka. Musiałem poczekać na zakończenie dramatu, na wyrównanie rachunków, aby dostrzec wreszcie maleńki promyk prawdy. Pewnego dnia, wbijając stary, zardzewiały gwóźdź w bliznę kasztana, Paco zadrasnął się we wskazujący palec lewej ręki. W dwa tygodnie później zmarł. Tężec czy zakażenie? Nie mam pojęcia, miałem wtedy siedem lat. Dom zemścił się na swoim kacie. Ale kto potrafi wytłumaczyć tak śmiertelną nienawiść między człowiekiem a domem?

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉