Siedem wierszy Owidiusza zakazanych do tłumaczenia

Aby zakończyć ten artykuł pozwolę sobie przytoczyć własną przygodę. Zaczynając tłumaczenie „Sztuki kochania” Owidiusza zostałem poinformowany (drogami, których nie mogę wyjawić), że siedem wierszy tego poematu tworzą „sanktuarium”, którego pod żadnym pretekstem nie wolno pogwałcić. Siedem wierszy, których nie miałem prawa przetłumaczyć na język francuski, pod groźbą surowej kary. Zanim zastosowałem się do tego rozkazu znikąd, najpierw sprawdziłem, czy w poprzednich tłumaczeniach zakaz ten został uszanowany. Przejrzałem w związku z tym sześć czy siedem francuskich wierszy „Arts Amatori”, by stwierdzić ze zdziwieniem, że w żadnej z nich zakazane wiersze nie były przetłumaczone. Dlaczego? Pozorny ich sens wydaje się dość banalny. Żaden sekret nie wydaje się być w nich ukryty. A przecież wszyscy tłumacze Owidiusza ominęli te siedem wierszy, jakby w ogóle one nie istniały. Poszedłem za przykładem moich poprzedników i nikt nigdy nie spostrzegł braku. Myślę, że postąpiłem w rozsądny sposób i do tej pory tego nie żałuję.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉

Siedem wierszy Owidiusza zakazanych do tłumaczenia

Aby zakończyć ten artykuł pozwolę sobie przytoczyć własną przygodę. Zaczynając tłumaczenie „Sztuki kochania” Owidiusza zostałem poinformowany (drogami, których nie mogę wyjawić), że siedem wierszy tego poematu tworzą „sanktuarium”, którego pod żadnym pretekstem nie wolno pogwałcić. Siedem wierszy, których nie miałem prawa przetłumaczyć na język francuski, pod groźbą surowej kary. Zanim zastosowałem się do tego rozkazu znikąd, najpierw sprawdziłem, czy w poprzednich tłumaczeniach zakaz ten został uszanowany. Przejrzałem w związku z tym sześć czy siedem francuskich wierszy „Arts Amatori”, by stwierdzić ze zdziwieniem, że w żadnej z nich zakazane wiersze nie były przetłumaczone. Dlaczego? Pozorny ich sens wydaje się dość banalny. Żaden sekret nie wydaje się być w nich ukryty. A przecież wszyscy tłumacze Owidiusza ominęli te siedem wierszy, jakby w ogóle one nie istniały. Poszedłem za przykładem moich poprzedników i nikt nigdy nie spostrzegł braku. Myślę, że postąpiłem w rozsądny sposób i do tej pory tego nie żałuję.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉