Świetny interes Maurice’a Bessona

Sławny uzdrowiciel Maurice Besson powiedział mi pewnego dnia, że kupił, dużo poniżej rzeczywistej wartości, piękną willę znajdującą się w Panizol, niedaleko Limoges. W okolicy mówiono, że dom ten przynosi nieszczęście: jego byli mieszkańcy zmarli na raka. Oczywiście, Maurice Besson nie był człowiekiem, którego można było onieśmielić tego rodzaju groźbą. Posiadał wystarczającą wiedzę i wystarczające zdolności, aby zdjąć urok z domu. Dlatego też bez wahania nabył go, realizując w ten sposób bardzo korzystny interes. Oczyścił go z wszelkich złych wpływów (dzięki metodzie, o której będę mówił w innym rozdziale tej książki). Od tego czasu rodzina Besson żyje szczęśliwa i w dobrym zdrowiu w willi „Chatanika”, w której przedtem panowały nieszczęście i choroba.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉

Świetny interes Maurice’a Bessona

Sławny uzdrowiciel Maurice Besson powiedział mi pewnego dnia, że kupił, dużo poniżej rzeczywistej wartości, piękną willę znajdującą się w Panizol, niedaleko Limoges. W okolicy mówiono, że dom ten przynosi nieszczęście: jego byli mieszkańcy zmarli na raka. Oczywiście, Maurice Besson nie był człowiekiem, którego można było onieśmielić tego rodzaju groźbą. Posiadał wystarczającą wiedzę i wystarczające zdolności, aby zdjąć urok z domu. Dlatego też bez wahania nabył go, realizując w ten sposób bardzo korzystny interes. Oczyścił go z wszelkich złych wpływów (dzięki metodzie, o której będę mówił w innym rozdziale tej książki). Od tego czasu rodzina Besson żyje szczęśliwa i w dobrym zdrowiu w willi „Chatanika”, w której przedtem panowały nieszczęście i choroba.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉