Zakonnicy „gasiciele ognia”

Jak widać na przytoczonym przykładzie, historia miłosna między mieszkańcem i jego domem może czasami mieć tragiczne zakończenie. Ale gdy stosunki między nimi są stosunkami przyjaźni, wzajemnej życzliwości, tragedia nie będzie miała miejsca. Domy w tym przypadku mają „dobrą mentalność”: są usłużne, wyrozumiałe, kształcące: przekazują swoim kolejnym mieszkańcom, z pokolenia na pokolenie, talenty i sekrety, które posiadają. Ta przyjazna dusza, jaka w nich żyje, w ścianach, w belkach, została im z pewnością przekazana na początku przez właściciela promieniującego radością życia, o ekspansywnym temperamencie i rozmachu; to właśnie ta dobroczynna i wyjątkowa dusza pozwala im przekazywać mieszkańcowi zadziwiające zdolności i moce… Tak zadziwiające nawet, że nie śmiem podać przykładów, które tylko ja znam, i osobiście za nie gwarantuję, z obawy, by nie potraktowano mnie jak oszusta. Wolę zacytować inne, których prawdziwości osobiście nie sprawdziłem, ale co do których nie mam najmniejszych wątpliwości.
Tak więc na przykład la Trappe de Notre-Da- me-des-Neiges, blisko Saint-Laurent, nadaje żyjącym tam zakonnikom ciekawą zdolność „gaszenia pożarów”. Gdy wybucha pożar w gminie, w zasięgu kilku kilometrów, zamiast wzywać strażaków, ludzie biegną po Ojca trapistę i sadzają go na krześle jak najbliżej ognia. Płomienie cofają się i pożar wygasza się sam.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉

Zakonnicy „gasiciele ognia”

Jak widać na przytoczonym przykładzie, historia miłosna między mieszkańcem i jego domem może czasami mieć tragiczne zakończenie. Ale gdy stosunki między nimi są stosunkami przyjaźni, wzajemnej życzliwości, tragedia nie będzie miała miejsca. Domy w tym przypadku mają „dobrą mentalność”: są usłużne, wyrozumiałe, kształcące: przekazują swoim kolejnym mieszkańcom, z pokolenia na pokolenie, talenty i sekrety, które posiadają. Ta przyjazna dusza, jaka w nich żyje, w ścianach, w belkach, została im z pewnością przekazana na początku przez właściciela promieniującego radością życia, o ekspansywnym temperamencie i rozmachu; to właśnie ta dobroczynna i wyjątkowa dusza pozwala im przekazywać mieszkańcowi zadziwiające zdolności i moce… Tak zadziwiające nawet, że nie śmiem podać przykładów, które tylko ja znam, i osobiście za nie gwarantuję, z obawy, by nie potraktowano mnie jak oszusta. Wolę zacytować inne, których prawdziwości osobiście nie sprawdziłem, ale co do których nie mam najmniejszych wątpliwości.
Tak więc na przykład la Trappe de Notre-Da- me-des-Neiges, blisko Saint-Laurent, nadaje żyjącym tam zakonnikom ciekawą zdolność „gaszenia pożarów”. Gdy wybucha pożar w gminie, w zasięgu kilku kilometrów, zamiast wzywać strażaków, ludzie biegną po Ojca trapistę i sadzają go na krześle jak najbliżej ognia. Płomienie cofają się i pożar wygasza się sam.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉