Zrównoważone siły

Pozostało nam zrozumieć, dlaczego te szkodliwe fale napastują jedynie niektóre miejsca, niektóre mieszkania. Dlaczego te niewidzialne, tajemnicze siły, znane bardziej dzięki skutkom swojego działania niż dzięki swojej naturze czy pochodzeniu, atakują człowieka w tym właśnie, a nie w innym domu? By odpowiedzieć na to pytanie, znów powołam się na wyjaśnienia A. de Belizala i P.-A. Morela: „Aby żywa komórka – piszą ci autorzy – mogła rozrastać się, rosnąć, dojrzewać, starzeć się, i w końcu umrzeć, ale umrzeć ze starości i zużycia, a nie z choroby, musi obowiązkowo, przez cały czas swojego istnienia, drgać w stanie równowagi dwu sił: a) Siły ziemskiej, która wybucha z centrum ziemi i rozchodzi się w stratosferze. b) Siły kosmicznej, która pochodzi z kosmosu, z naszej galaktyki, z naszego układu słonecznego, i która bez ustanku musi bombardować siłę ziemską, aby ją zneutralizować. Tak długo jak żywa komórka pozostaje w stanie równowagi obu tych sił (chyba że zdarzyłyby się inne przypadkowe, drugorzędne przyczyny), jest ona zabezpieczona przed wszelkim złem, zagrażającym życiu; ale jeśli z jakiejkolwiek przyczyny jednej z tych sił zabraknie – a jest to zawsze siła kosmicznarównowaga szybko zostaje zachwiana powodując pojawienie się choroby we wszelkich jej możliwych postaciach.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉

Zrównoważone siły

Pozostało nam zrozumieć, dlaczego te szkodliwe fale napastują jedynie niektóre miejsca, niektóre mieszkania. Dlaczego te niewidzialne, tajemnicze siły, znane bardziej dzięki skutkom swojego działania niż dzięki swojej naturze czy pochodzeniu, atakują człowieka w tym właśnie, a nie w innym domu? By odpowiedzieć na to pytanie, znów powołam się na wyjaśnienia A. de Belizala i P.-A. Morela: „Aby żywa komórka – piszą ci autorzy – mogła rozrastać się, rosnąć, dojrzewać, starzeć się, i w końcu umrzeć, ale umrzeć ze starości i zużycia, a nie z choroby, musi obowiązkowo, przez cały czas swojego istnienia, drgać w stanie równowagi dwu sił: a) Siły ziemskiej, która wybucha z centrum ziemi i rozchodzi się w stratosferze. b) Siły kosmicznej, która pochodzi z kosmosu, z naszej galaktyki, z naszego układu słonecznego, i która bez ustanku musi bombardować siłę ziemską, aby ją zneutralizować. Tak długo jak żywa komórka pozostaje w stanie równowagi obu tych sił (chyba że zdarzyłyby się inne przypadkowe, drugorzędne przyczyny), jest ona zabezpieczona przed wszelkim złem, zagrażającym życiu; ale jeśli z jakiejkolwiek przyczyny jednej z tych sił zabraknie – a jest to zawsze siła kosmicznarównowaga szybko zostaje zachwiana powodując pojawienie się choroby we wszelkich jej możliwych postaciach.

Cześć, mam na imię Oktawia i zapraszam Cię do lektury mojego bloga. Jestem hobbystką i takie tematy właśnie będą się tu pojawiać. Mam nadzieję, że mój styl przypadnie Ci do gustu 😉